Lop Buri – miasto małp i pozytywnych testów ciążowych

Lop Buri to oddalone o ok. 150 km od Bangkoku miasto. Sławę zyskało dzięki zamieszkującej tam populacji Makaków Jawajskich. Przed podróżą czytałam o tym miejscu i wybraliśmy się tam specjalnie po to, żeby zobaczyć owe małpy. Nie byliśmy jednak przygotowani na to, co zastało nas na miejscu. Całe centrum miasta jest faktycznie owładnięte przez te zwierzęta. Małpy biegają po ulicach, wskakują na dachy przejeżdżających samochodów, wspinają się po słupach i sikają z nich na przechodniów. Continue reading

Zatoka Phang Nga, wyspa Jamesa Bonda i muzułmańska wioska na morzu

Zatoka Phang Nga to obszar między wyspą Phuket, Ko Phi Phi a stałym lądem. Znana jest z licznych wysp i ostańców skalnych wyłaniających się z morza. Prawie w każdym z nich woda rzeźbi rozmaite formy, przede wszystkim jaskinie. Zatoka pełna jest skarbów. Dla nas jednak popularna wyspa Jamesa Bonda to raczej rozczarowanie, natomiast wioska muzułmańska na morzu to pozytywne zaskoczenie, bo nie wiedzieliśmy nawet, że takowa istnieje.  Continue reading

Muay Thai, czyli narodowy sport Tajlandii w wykonaniu Mateusza

Muay Thai to znana w Polsce jako boks tajski sztuka walki, polegająca na zadawaniu przeciwnikowi ciosów głównie łokciami, kolanami i piszczelami. Jest to sport bardzo brutalny, wymagający od zawodnika dużej wydolności fizycznej, jak i odporności na ból. Dla Tajów jest to narodowy sport i w ramach tradycji wielu młodych chłopaków chociaż przez krótki czas podejmuje treningi.Continue reading

Ko Mak i nasza wymarzona rocznica

Pod koniec naszego pierwszego miesiąca w Tajlandii, tuż przed Laosem, zbliżała się nasza druga rocznica związku. Pomimo że już od pół roku byliśmy po ślubie, postanowiliśmy oczywiście również ją obchodzić. Celebrować różne wydarzenia bardzo lubimy, a poza tym każda okazja dobra, żeby pozwolić sobie na lepsze jedzenie i wyjątkowo miły dzień.Continue reading

Ko Kood – nasza rajska wyspa

Na Ko Koodzie znaleźliśmy się dziwnym zrządzeniem losu. Jechaliśmy busikiem do miejscowości Trat. Był to ten jeden z nielicznych razy kiedy korzystaliśmy z transportu publicznego. Kierowca miał nas wysadzić bezpośrednio na dworcu, na którym mieliśmy kupić bilety na łódź na drugą co do wielkości wyspę Ko Chang. Droga w busiku dłużyła się, więc studiowałam przewodnik po Tajlandii po raz setny. O sąsiadujących wyspach nie było zbyt wiele informacji. Nagle jednak natchnięta przeczuciem powiedziałam do Mateusza wysiadając z busa: „ Popłyniemy jednak na Ko Kood”.Continue reading

Jak chorować, to w pięknych okolicznościach przyrody!

Zastanawiałam się czy, tak jak większości turystów, nas też dosięgnie jakieś zatrucie w Tajlandii. Przez pierwsze dwa tygodnie trzymaliśmy się dzielnie, jednak w końcu pewna kapusta Pak Choi dała nam się we znaki. Jechaliśmy właśnie autostopem z rejonu zatoki Phang Nga, czyli kierowaliśmy się z południa półwyspu Malajskiego na północ. Zmierzaliśmy do Parku Narodowego Khao Sok.Continue reading

Jak nie plażować na Railay Beach czyli wspinaczka, kajaki i aktywne zwiedzanie

Plaża Railay to jedna z najbardziej znanych destynacji w Tajlandii. Wiele osób podróżujących bardziej backpackersko pewnie uznałaby to miejsce za zbyt oklepane i komercyjne. Jako, że jest to tylko plaża mogłoby się wydawać, że jedyne co można tam robić to pływać, opalać się i napawać pięknymi widokami. Takie spędzanie wolnego czasu jest dla nas nieco nudne. Post „jak nie plażować na Railay” nie będzie więc o tym czego nie robić, lecz o tym jakie są alternatywne i aktywne formy spędzania czasu w tym rejonie, czyli co można robić poza plażowaniem. Continue reading

Krabi jako fantastyczna baza wypadowa

Jednym z głównych celów naszej podróży po Tajlandii był rejon Krabi. Jest to dosyć komercyjny obszar, jednak my nie odczuliśmy tego w ten sposób. Wszystko zależy od tego co sobie zaplanujemy na miejscu. Gdy zaczęłam się przygotowywać do wyjazdu, z Tajlandią najbardziej kojarzył mi się widok rajskiej plaży z wystającymi z wody skałami i długimi łodziami przy brzegu.Continue reading